Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przed wyjazdem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przed wyjazdem. Pokaż wszystkie posty
21 maja 2015
Rozmieszczenie akademików w Oslo
Jeśli zastanawiasz się jak daleko od Twojej uczelni znajduje się dany akademik, niezbędna przy wybieraniu mieszkania może okazać się ta mapa Google: Student housing for HiOA students.
12 maja 2015
Co zabrać z Polski?
Odpowiedź wydaje się oczywista: WSZYSTKO! Mówią żeby brać jedzenie, chemię i alkohol (to akurat zdecydowanie warto) i im więcej tym lepiej. Nie do końca tak jest a czasem może nawet warto zabrać mniej byle nie brać dodatkowej walizki (15kg w Ryanair to opłata rzędu 100zł w jedną stronę).
Biorąc pod uwagę nasze doświadczenia stworzyłam listę rzeczy które wziąć należy, które można zabrać i które spokojnie i po niewysokiej cenie znajdzie się w Oslo, z podziałem na kategorie. Rezultat poniżej.
30 kwietnia 2015
St. Hanshaugen Studentby
Akademik St. Hanshaugen oferuje najtańsze umeblowane pokoje w Oslo znajduje się 10 minut pieszo od HiOA. Opłata za miesiac za pokój w St. Hanshaugen to 3000NOK z rachunkami. Każdy pokój współdzieli miniaturowy przedpokój z sąsiadem który wychodzi na właściwy korytarz. Kuchnię i dwie łazienki dzieli 16 osób, ale nie było jeszcze sytuacji w której sprawiłoby to kłopot.
12 kwietnia 2015
Dokumenty, które musisz przygotować przed wyjazdem
Lista jest dłuższa niż ta do Finlandii ale krótsza niż gdybyś jechał do Francji. Jednym słowem: reasonable.
6 marca 2015
Dlaczego warto zdać sesję w zerówkach i przyjechać do Oslo wcześniej?
Sesja męczy, szczególnie jeśli sterty dokumentów do wypełnienia zapełniają pół biurka, wyprowadzasz się z pokoju żeby nie płacić za najbliższe pół roku i pakujesz jednocześnie. Zdecydowanie warto jednak trochę się przemęczyć i zdać wszystko w zerówkach, żeby wziąć udział w Orientation Week który w Oslo organizowany jest już na początku stycznia, mimo że semestr EPS zaczyna się pod koniec.
Dlaczego?
Przede wszystkim można dzięki temu spędzić spokojne dwa i pół tygodnia na zwiedzanie, odnalezienie się w nowym miejscu, zapoznanie się z ofertą uczelni i organizacji studenckich. Generalnie można dać sobie czas na chwilę oddechu po wyjątkowo stresującym okresie i odreagować.
Jeśli wykupisz migawkę, polecam wykorzystanie jej zwiedzenie najbardziej odległych od centrum miejsc takich jak Sognsvann czy Korketrekken (przy sprzyjającej śnieżnej pogodzie).
Po drugie, masz okazję poznać innych studentów - Norwegów oraz międzynarodowych, nie tylko z EPS. Wszystko to dzięki Buddy Groups organizowanym przez HiOA. Każda grupa w teorii składa się z trzech lub czterech Norwegów i około dwudziestu studentów zagranicznych. W praktyce wygląda to tak, że większości studentów z EPS jeszcze nie ma, więc moja grupa składała się z trzech Norwegów, Amerykanina i Polki, co sprawiło że było jeszcze przyjemniej.
Norwegowie, którzy zgłaszają się do zostania buddies są bardzo pomocni i otwarci, a przede wszystkim cierpliwi wobec wszelkich pytań. Tak więc na moje obrzydzenie kanapką z brązowym serem i pomidorem (zdjęcie powyżej) zareagowali natychmiast serwując mi wieczór z norweskimi goframi z brązowym serem, śmietaną i dżemem - tak właśnie narodziła się moja wielka miłość do brązowego sera smakującego jak krówki.
Tak więc brązowy norweski ser na słono - nie, nie i jeszcze raz NIE!
Uniwersytet organizuje różne atrakcje dla studentów zza granicy - gry i zabawy integracyjne, grę miejską, wieczór na łyżwach, quizy, wykłady i, oczywiście, imprezy. Jest tego dość sporo i dwa pierwsze tygodnie zdecydowanie skutkują lepszą orientacją w terenie. Bar z najtańszym piwem? Najlepszy klub? Dzień, w którym wejścia są darmowe? Pub quiz? Language Tandem? Tak, tak, tak, tak, tak - zapytaj buddiego.
Co więcej Norwegów poznaje się raczej przy pewnych specyficznych czynnościach niż siedząc przy barze sącząc piwo. Dlatego właśnie w większości barów gdzieś w kącie leżą gdy planszowe, a dołączenie do ESNu lub studenckiej telewizji może okazać się jedyną opcją na rozpoczęcie dłuższej polsko-norweskiej znajomości. Można też zacząć od Orientation Week.
Tak więc, nikt z moich znajomych, którzy pojawili się tu wcześniej nie żałuje. Osobiście obserwowałam tablice studentów z Polski uwięzionych w środku sesji siedząc w fotelu przy kubku kakao zmęczona po całodniowej jeździe na sankach albo przy piwie w przerwie między pytaniami w pub quizie. Opłacało się spanie po 3 godziny dziennie i błaganie wykładowców o terminy w grudniu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







