Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty
12 maja 2015
Co zabrać z Polski?
Odpowiedź wydaje się oczywista: WSZYSTKO! Mówią żeby brać jedzenie, chemię i alkohol (to akurat zdecydowanie warto) i im więcej tym lepiej. Nie do końca tak jest a czasem może nawet warto zabrać mniej byle nie brać dodatkowej walizki (15kg w Ryanair to opłata rzędu 100zł w jedną stronę).
Biorąc pod uwagę nasze doświadczenia stworzyłam listę rzeczy które wziąć należy, które można zabrać i które spokojnie i po niewysokiej cenie znajdzie się w Oslo, z podziałem na kategorie. Rezultat poniżej.
26 stycznia 2015
Sycący sos spaghetti
I znów danie na trzy dni - warto na chwilę wrócić do mięsa i wykorzystać to, co zalega w lodówce.
Do gotującej się wody wrzuć ryż lub makaron i ugotuj według instrukcji.
Zacznij od mięsa i cebuli. Cebulę pokrojoną w kostkę przyrumień, mięso mielone usmaż. Pieczarki pokrój w małe plasterki i dodaj na smażącą się cebulę.
W międzyczasie wymieszaj szybki czerwony sos lub pokrój pomidory w kostkę i dodaj do podsmażonych pieczarek i cebuli razem z mięsem mielonym, dodaj przyprawy. Przykryj sos i zostaw go na około 4 minuty.
Na koniec dodaj odcedzoną czerwoną fasolę i gotowe!
Sos wystarcza na trzy porcje. Jeśli nie jest wystarczająco pomidorowy (szczególnie jeśli sos był z papierka), warto dodać łyżkę koncentratu pomidorowego i dokładnie wymieszać.
Przygotuj:
200g mięsa mielonego
czerwoną fasolę
7 pieczarek
szybki sos z papierka lub pięć pomidorów
pół cebuli
przyprawy do smaku
makaron lub ryż
Do gotującej się wody wrzuć ryż lub makaron i ugotuj według instrukcji.
Zacznij od mięsa i cebuli. Cebulę pokrojoną w kostkę przyrumień, mięso mielone usmaż. Pieczarki pokrój w małe plasterki i dodaj na smażącą się cebulę.
W międzyczasie wymieszaj szybki czerwony sos lub pokrój pomidory w kostkę i dodaj do podsmażonych pieczarek i cebuli razem z mięsem mielonym, dodaj przyprawy. Przykryj sos i zostaw go na około 4 minuty.
Na koniec dodaj odcedzoną czerwoną fasolę i gotowe!
Sos wystarcza na trzy porcje. Jeśli nie jest wystarczająco pomidorowy (szczególnie jeśli sos był z papierka), warto dodać łyżkę koncentratu pomidorowego i dokładnie wymieszać.
19 stycznia 2015
Magia Pesto
Bardzo krótko o tym jak potrzebny jest mi słoiczek pesto w lodówce.
Pesto kosztuje 10NOK (około 5zł) za słoiczek. Makaron spaghetti również kosztuje 10NOK i wystarcza na około siedem sporych porcji. Z prostej matematyki otrzymujemy bardzo optymistyczny wynik - porcja makaronu pesto to koszt około 3NOK, czyli 1,5zł. Brzmi świetnie.
Pesto to nic innego jak olej zmiksowany z bazylią i czasami innymi ziołami zależnie od marki lub przygotowującego. Przygotowanie makaronu z pesto to kwestia dziesięciu minut, nie jest to danie na siedem dni w tygodniu, ale na pewno raz na jakiś czas, na przykład dzień bo wyjątkowo sytych hamburgerach.
Warto jednak najpierw spróbować pesto (i nie przesadzać z ilością), ponieważ, jak to Kuba skomentował, "pesto fuj". Z drugiej strony, ja jestem wielką fanką. Wszystko zależy więc od kubków smakowych. Smacznego!
17 stycznia 2015
Keep Calm and Make Burgers!
Obiad za 20NOK, czyli około 10zł to gratka nawet dla studenta w Polsce. I nie musi być to chudziutka sałatka z biednym pomidorkiem. Przedstawiamy burgery po których będziesz najedzony przez dwa dni!
13 stycznia 2015
Studencki obiad
W związku z tym, że liczymy każdą wydaną koronę norweską, dzielimy się z wami naszym pomysłem na obiad: naleśniki z dżemorem!
Dżemor (świadomie nie dżem) kupiliśmy z sklepie za 18kr za opakowanie kilogramowe. Zauważyliśmy, że w 100 g produktu jest aż 46 g węglowodanów - frajda dla zjadaczy słodkości! Konsystencją przypomina coś pomiędzy dżemem, galaretką, a marmoladą, ale jest bardzo smaczny i słodki!
Naleśniki zrobiliśmy z mąki zbożowej zakupionej za 16 koron za 1 kg (wydaje nam się, że wystarczy nam na kilka porcji naleśników), do tego dodaliśmy wcześniej kupione mleko z krótką datą ważności (tańsze niż zwykłe) i jajko. Całość wymieszaną smażyliśmy na akademikowym oleju na naszej "nowej" patelni z flea marketu :)
I oto one, naleśniki z dżemorem za kilka koron :)
11 stycznia 2015
Pierwsze zakupy - jak przetrwać najbliższe trzy dni?
W marketach znajdziemy droższe i tańsze produkty, na pewno nie można poszaleć z mięsami, wędlinami i pieczywem, ale zdecydowanie można szybko zaopatrzyć się w coś na kolejne trzy dni przez które ustalimy sobie jakiś konkretny plan działania.
Z pierwszego zestawu można przygotować prosty sos z pomidorów, papryki i czerwonej fasolki i jeść na obiad przez kolejne trzy dni (może dwa jeśli ktoś preferuje większe porcje). Do tego serek do smarowania, mandarynki, bułki na śniadanie i pieczywko Wasa, które okazało się wyjątkowo tanie i zaskakująco smaczne. Osobiście cierpię ze względu na wysokie ceny mleka (do kawy, płatków, kakao, ciepłe mleko do picia - całe szczęście, że toleruję laktozę!), ale udało się znaleźć jedno z krótszą datą ważności.
W sumie 70 koron i posiłki przez trzy kolejne dni, ryż na dużo dłużej i trochę witamin :).
Jeżeli zabrałeś ze sobą coś na pierwsze obiady i akurat jedną z rzeczy, których zapomniałeś jest żel pod prysznic - zainteresuje Cię druga opcja.
Za 100 koron kupisz żel pod prysznic, masło do kanapek, bułki, pieczywko Wasa, pomidorki koktajlowe i osiem słodkich ziemniaków do obiadu. Jeśli udało Ci się zabrać ze sobą jakieś mięso a jesteś amatorem mięsnych obiadów, udało Ci się przetrwać najbliższe trzy dni :). Masło może wydawać się dość drogie, ale przy założeniu że wystarczy na najbliższy miesiąc i przyda się do smażenia, nie można marudzić.
Hej! Właśnie przetrwałeś pierwsze trzy dni nie tylko na zupkach z proszku! Zaczyna się obiecująco, oby tak dalej.
Z pierwszego zestawu można przygotować prosty sos z pomidorów, papryki i czerwonej fasolki i jeść na obiad przez kolejne trzy dni (może dwa jeśli ktoś preferuje większe porcje). Do tego serek do smarowania, mandarynki, bułki na śniadanie i pieczywko Wasa, które okazało się wyjątkowo tanie i zaskakująco smaczne. Osobiście cierpię ze względu na wysokie ceny mleka (do kawy, płatków, kakao, ciepłe mleko do picia - całe szczęście, że toleruję laktozę!), ale udało się znaleźć jedno z krótszą datą ważności.
W sumie 70 koron i posiłki przez trzy kolejne dni, ryż na dużo dłużej i trochę witamin :).
70 NOK
Jeżeli zabrałeś ze sobą coś na pierwsze obiady i akurat jedną z rzeczy, których zapomniałeś jest żel pod prysznic - zainteresuje Cię druga opcja.
Za 100 koron kupisz żel pod prysznic, masło do kanapek, bułki, pieczywko Wasa, pomidorki koktajlowe i osiem słodkich ziemniaków do obiadu. Jeśli udało Ci się zabrać ze sobą jakieś mięso a jesteś amatorem mięsnych obiadów, udało Ci się przetrwać najbliższe trzy dni :). Masło może wydawać się dość drogie, ale przy założeniu że wystarczy na najbliższy miesiąc i przyda się do smażenia, nie można marudzić.
100 NOK
Hej! Właśnie przetrwałeś pierwsze trzy dni nie tylko na zupkach z proszku! Zaczyna się obiecująco, oby tak dalej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



